BO JA NIE UMIEM W SOCIAL MEDIA…

Styczeń 30, 2019 Socialowl 0 Comment

Czyli jak prowadzić Facebooka i nie zwariować?

Wiele razy słyszałam od swoich kolegów i koleżanek zajmujących się marketingiem, że mają problemy z nowymi narzędziami w jakie wyposażył nas XXI wiek. Wiadomo – nikt nie może być doskonały we wszystkim. Uważam jednak, że każdy człowiek pracujący w reklamie (oprócz specjalizacji w swojej dziedzinie) powinien być jak najbardziej wszechstronny. Niezależnie, czy pracuje w agencji reklamowej czy po stronie klienta, powinien, jeśli zajdzie taka potrzeba, umieć napisać poprawnie dłuższy tekst, porozmawiać z klientem czy podwykonawcą, zrobić prostą grafikę, wymyślić strategię bądź koncepcję, wiedzieć jak zorganizować mały event czy w końcu wrzucić posta na tego nieszczęsnego Facebooka czy Instagrama.

Jeśli więc właśnie szef polecił Ci zajęcie się firmowym fanpagem albo social ninja manager udał się na długie L4 i wszyscy jego klienci przeszli do Ciebie, a Ty nie wiesz od czego zacząć, nie lękaj się! Poniżej znajdziesz krótki poradnik jak rozpocząć pracę z social mediami. Napisałam go z perspektywy pracy z Facebookiem, ale można go zastosować również przy tworzeniu contentu dla innych kanałów w social mediach.

  • Określ grupę docelową.

Zanim zaczniemy tworzyć jakiekolwiek treści ważne jest, żeby określić najdokładniej jak to możliwe do kogo mówimy. Czy strona, którą prowadzimy to fanpage firmowy, na którym będziemy publikować artykuły eksperckie, czy może jest to modny start-up, którego publiczność dobrze zna się na nowinkach z branży, a może hipsterska kawiarnia z 40 rodzajami kawy. Dla każdego z tych typów odbiorców musimy stosować inną treść. Słowem 2018 roku jest „dzban”, ale dla ludzi reklamy od czasu wejścia na rynek konsumencki pokolenia millenialsów takim słowem jest „personalizacja”. Treści muszą być dostosowane do grupy odbiorców, aby zdobywały odpowiednie zasięgi i promowały markę w kręgu odbiorców, którzy rzeczywiście mogą nią być zainteresowani.

  • Język wypowiedzi.

Kiedy już poznasz publiczność, która odwiedza fanpage (czy kanał na Instagramie albo innym medium) musisz się zastanowić co i w jaki sposób chcesz komunikować. Jeśli pracujesz dla klienta warto dobrze określić jego oczekiwania, czy życzy sobie np. żeby każdy post w jakiś sposób nawiązywał do zalet jego produktów lub usług, a może chce, żeby kanał był prowadzony w bardziej lifestylowym stylu, gdzie produkty będą promowane dyskretnie na drugim planie. Ustal też, w jaki sposób będziesz zwracać się do swoich odbiorców i tego się trzymaj. Luźne podejście dobrze sprawdza się przy promocji nowoczesnych usług, ale już źle będzie wyglądać w poważnym kanale biznesowym.

  • Harmonogram postów.

Tak, ja wiem, my ludzie kreatywni prychamy za każdym razem, kiedy widzimy zielone okienko Excela, ale w mojej pracy przekonałam się, że kreacja kreacją, ale przynajmniej jakiś zarys planu trzeba posiadać. Dlatego też Excel jest przyjacielem ludzi pracujących w social mediach, zwłaszcza tych, którzy odpowiadają przed klientami.
Kiedy już ustalisz do kogo mówisz i w jaki sposób, zastanów się jakie treści będą atrakcyjne w nadchodzącym miesiącu. Sprawdźcie kalendarz – może w najbliższym czasie dzieją się ważne wydarzenia (ogólne i branżowe), do których można się odnieść. Pamiętaj, żeby wziąć pod uwagę odpowiednią ilość postów w tygodniu i ich rodzaj (np. jakiś klient może mieć zapisane w kontrakcie 1 konkurs, 2 gify i np. specjalnie przygotowany filmik). Jeśli nie działasz sam to jest też idealny czas na konsultacje z innymi działami, które będą dostarczały np. grafiki czy unikalne treści, żeby razem zaplanować, kiedy będzie najlepszy czas na wyprodukowanie tych treści. Jak zdobędziesz już wszystkie informacje stwórz prostą tabelkę w Excelu z datami, wpisanymi treściami postów oraz pomysłami, jakie grafiki mają zostać do nich zrealizowane. Taki harmonogram możesz wysłać klientowi do akceptacji.

  • Tworzenie grafik.

Jeśli pracujesz w agencji reklamowej, która ma swój dział graficzny to świetnie, połowę roboty masz z głowy! Jeśli jednak sam sobie jesteś sterem, żeglarzem i okrętem musisz być w stanie w jakiś sposób przygotować też oprawę graficzną dla postów. Oczywiście najlepiej jest nauczyć się podstaw programu graficznego. Obsługa Photoshopa czy Indesigna będzie przydatna niejeden raz w pracy marketingowca. Istnieją jednak prostsze sposoby. W internecie jest wiele stron z darmowymi zdjęciami, które można wykorzystać, pamiętaj jednak,żeby zawsze sprawdzić rodzaj licencji. Jeśli chcesz postawić na inwencję własną polecam program Canva, który pozwala na tworzenie prostych grafik.

  • Kryzysy w social mediach wybuchają w weekend.

Uff… udało Ci się wymyślić odpowiednio dopasowane treści, stworzyć angażujące wpisy i ciekawe grafiki, a nawet zaprzyjaźnić trochę z Excelem i wszystko ładnie zaplanować. Czy to koniec roboty? Niestety nie… Praca z social mediami nigdy się nie kończy. Twój fanpage musi być na bieżąco monitorowany, musisz odpowiadać na pytania i moderować komentarze. I najważniejsze – przewidywać zbliżające się kryzysy (i zapobiegać im!), a jeśli już się jakiś wydarzy – bądź dostępny. Tak, jak mówi tytuł nagłówka, kryzysy w social mediach wybuchają w najmniej oczekiwanym momencie, jak weekend, wakacje czy 7 rano. Są agencje, które oferują opiekę nad fanpagem w trakcie godzin działań biura, my w SocialOwl jednak uważamy, że zarówno klient, jak i odbiorca musi mieć pewność, że jego problem zostanie rozwiązany od ręki, dlatego też zapewniamy 24h opiekę nad kanałami, które prowadzimy. Pamiętaj, żeby zawsze dopytać klienta o zakres godzinowy pracy, którego od Ciebie oczekuje.

  • Raportowanie.

Kiedy już minie miesiąc prowadzenia fanpage’a dobrze jest sporządzić krótki raport. Pozwoli to ustalić jakie są Twoje obecne zasięgi, jakie treści dobrze się „klikają”, a jakie przechodzą bez echa. Taki raport możesz zostawić dla siebie, żeby w przyszłości na jego podstawie zbudować jeszcze lepszą strategię kanału, lub przesłać do klienta, żeby wiedział jak Twoja praca wpływa na wizerunek marki.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu trochę łatwiej będzie Ci się odnaleźć w świecie contentu, Facebooka, Instagrama i internetów. Wszystkim przyszłym social media ninją życzę powodzenia – to dynamiczne, ciekawe, kreatywne, trudne, ale i satysfakcjonujące zajęcie. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej – zostań z nami, niedługo na blogu pojawi się 2 część poradnika.

Paula

leave a comment